Pewnoego dnia żona wraca do domu z pierścionkiem z wielkim diamentem. Mąż pyta zdziwiony:
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Tydzień później żona wraca w nowym, lśniącym futrze.
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Po kolejnym tygodniu żona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywiści powtarza wyjaśnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi męża:
- Przygotuj mi, kochanie, kąpiel!
Po chwili wchodzi do łązienki i widzi, że mąż napuścił do wanny tyle wody, że ledwo zebrała się kałuża w okolicy korka.
- Co to ma znaczyć, to ma być kąpiel?!
- Kochanie, chyba nie chcemy, żeby zamoczył sie Twój kupon?
Losowe Dowcipy:
- Przedstawiam Państwu swoja kandydaturę nadmieniając, iż po... Więcej
- List motywacyjny: Staż pracy 35 lat + mgr daje mi możność ... Więcej
A z pocałunkiem póki co zaczekamy - powiedział piękny książę... Więcej
Wielka kumulacja. Stoi dziennikarz pod budką Lotto i robi wy... Więcej
Rybacy z Władywostoku złowili wieloryba. Zmierzyli go i okaz... Więcej