W pociągu Kolei Transsyberyjskiej konduktor złapał gapowicza. Ponieważ w pobliżu nie było stacji a na zewnątrz mróz i tajga, nalał go po mordzie i poszedł dalej. Po dwóch dniach ponownie konduktor spotyka tego samego gapowicza, a ponieważ warunki są takie same, znów leje biedaka po mordzie i idzie dalej. Podróżni którym żal zrobiło się bitego podróżnego zapytali:
- A daleko pan jedzie?
- No jak morda wytrzyma, to jadę do Wladywostoku.
Losowe Dowcipy:
W sklepie spożywczym ekspedientki słuchają komunikatu radiow... Więcej
Małgosia mówi do Jasia:
- Wczoraj widziałam w lesie kr... Więcej
Jak królewna Śnieżka budzi 7 krasnoludków?
- 7UP! Więcej
Wsiada wesoła 18-to latka do tramwaju, mina jej szybko pobla... Więcej
- (POCZˇTEK OFERTY) Mam 38 lat, mieszkam w Słupsku, koło bud... Więcej